Adwokat Marcin Klatkiewicz działał na naszą niekorzyść – ostrzegam.
dobre pytanie
▲
0
▼
złe pytanie
Adwokat Marcin Klatkiewicz reprezentował NASZĄ sprawę w sądzie. Sygn. AKT. I Ns 78/22. Zainkasował od nas wysokie honorarium ale DZIAŁAŁ NA NIEKORZYSC SWOJEGO KLIENTA.
W sądowych aktach nie ma zadnego sladu działanosci M Klatkiewicza . Nie przedstawił nawet naszego stanowiska jako strony, które znał. W aktach widnieje tylko jedno pełnomocnictwo z naszej strony dla niego, do reprezentowania tej sprawy. Mam dowody pisemne Nie robił NIC.
Valkoverem oddał sprawę i toczyła sie JEDNOSTRONNIE. Nie przedstawił stanowiska STRONY pozwanej czyli naszej. Niespodziewanie, jako adwokat nie PRZYSZEDŁ na ROZPRAWE, ot z zaskoczenie, po prostu. Bez usprawiedliwienia. Nie zawiadomił o rozprawie przed rozprawą. (nasza obecność była nieobowiazkowa ) Po przegranej bardzo nie chciał i NIE PRZYSŁAŁ wiarygodnego WYROKU, tylko swoje wysoko zmanipulowane omówienie wyroku - z pominięcim podstawowych kwestii np. prawnego zajecia hipoteki. (?) . I tak np. dopiero przy testamencie okazałaby sie że działka ma obciażoną hipotekę. Ten pan to jest hiper specjalista od mataczenia , manipulacji i robienia ludziom wody z mózgu w " autorytecie " prawa. Mozna dać sie oszkać wobec funkcji jaką niby pełni i za co mu słono trzeba płacic; "doradca i przyjaciel " i ma pełnomocnictwa! Pomimo wielokrotnych prośb nie przysłal wyroku do dziś. Ignorował i ignoruje całkowiecie klienta od poczatku - NAWET NIE PRZYGOTOWAŁ WSZYSTKICH PEŁNOMOCNICTW od uczestnikow/pozwanych - 4 podmioty . I teraz obarcza winą mnie za swoje błędy ! smiechu warte! Taki to " mecenas , prawnik" co niby " nie wie" ze pełnomocnictwa to inicjatywa i obowiązek adwokata. A to są Intencyjne działania ! A nóż się kogos uda na to nabrać ! pewnie się da! No i teraz stosuje to jako atak na klienta: " nie bede z panią rozmawiał , bo nie mam od pani pełnomocnictwa, nie jest pani moją klientką jestem adwokatem ?tylko pani syna X" , co podkreślała z ? mocą? . Fizycznie - syn mu wręczył honorarium a sprawa JEDNA.
Zatem nawet w procesie sądowej nie UJAWNIŁ STANOWISKA swojej STRONY , bez uprzedzenia nie PRZYSZEDŁ na rozprawę ani nie przysłal swojego reprezentanta, nie ZAWIADOMIŁ o rozprawie. Nie PRZYSŁAL wiarygodnego WYROKU tylko SWOJE omowienie . MANIPULOWAŁ i wywierał PRESJĘ na kliencie I ponaglał decyzje ( 3-4 dni) o REZYGNACJI z praw do swojej własności ? bez znajomości wyroku ! - ; nie przygotował pełnoimocnictw (?) Na moje żadanie zwrotu honorarium - zero reakcji. łekcewazenie totalne. Narobił szkód nieodwracalnych i nawet odrobiny przyzwoitości nie ma, żeby za NIC NIEROBIENIE oddac pieniadze !!!
Ignorował, mnie całkowicie. Odezwał sie dopiero po mojej grozbie złozenia skargi w Izbie Adwokackiej a i tak w formie wyżej opisanej pogróżki.
Bezzasadna słodka rekomendacja i reklama na stronach firmowych jest stekiem kłamstw dla naiwnych. Marcin Klatkiewicz JEST NIEBIEZPIECZNY ! dla swoich klientów.
Po 15 latach żona mnie zdradziła. Jeszcze bym był w stanie jej to wybaczyć, ale kompletnie przestała się interesować naszymi dziećmi, domem, wszystko...
Mam pytanie, bo szukam dobrego adwokata we Wrocławiu, najlepiej takiego, co zna się na prawie rodzinnym. Ktoś może polecić kogoś sprawdzonego? Sprawa...